Pewien przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą, złożył najkorzystniejszą ofertę, podpisując się jedynie swoim nazwiskiem. Zamawiający jednak ofertę odrzucił, uznając, że w przypadku braku imienia „trudno mówić o skutecznym złożeniu oświadczenia woli”.
Powód odrzucenia oferty jest oczywiście kuriozalny, potwierdziła to Krajowa Izba Odwoławcza w wyroku KIO 695/11. W uzasadnieniu przywołała między innymi orzeczenie NSA: „podpis jest charakterystycznym dla danej osoby znakiem graficznym wywodzącym się z jego imienia i nazwiska, niebędącym koniecznie pełnym imieniem i nazwiskiem, oraz znakiem czytelnym, pozwalającym na ustalenie tożsamości osoby, która go złożyła”.
Ponieważ pojęcie podpisu nie jest opisane w żadnym akcie prawnym, spory odnośnie tego, czym jest podpis, zdarzały się już w przeszłości.
Na przykład zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego (III CZP 146/93) Podpis wystawcy weksla musi obejmować co najmniej nazwisko. Prawo wekslowe nie wymaga dla ważności weksla, aby podpis był czytelny. Podpis nieczytelny powinien jednak być złożony w formie zwykle używanej przez wystawcę.
Autor: Lech Malinowski