Koncert życzeń beneficjentów

16 maja 2011

Tak nazywam sytuację, kiedy po przesłaniu treści gwarancji ubezpieczeniowej do beneficjenta – w celu akceptacji – otrzymujemy z powrotem draft „pokreślony”, przerobiony, gdzie niemal każde zdanie jest zmienione. Zupełnie nowa treść gwarancji.

Beneficjencie, możemy podyskutować o zmianach niektórych zapisów w gwarancji, ale proszę jednak pamiętać, że Zakłady Ubezpieczeń pracują jednak na swoich wzorach tych dokumentów. Dla usługi, za którą otrzymają 500, czy 1000zł, żaden zakład nie będzie zajmował czasu swojemu radcowi prawnemu, aby ten opiniował zupełnie nowy tekst gwarancji. Nadto wiele proponowanych zmian jest zupełnie bez sensu, czyli nie zwiększają bezpieczeństwa beneficjenta. Ot, urzędnikowi siedzącemu od X lat za biurkiem, wydaje się, że jak dostał treść do akceptacji, to już musi się wykazać, pokazywać swoją władzę, czego efektem są zmiany. Dużo zmian. Byle by były. Byle zniechęcić wykonawcę do zastosowania gwarancji zamiast wpłaty gotówki?

Do gwarancji jak do tanga – trzeba dwojga. Jeśli nie ma chęci po stronie beneficjenta, nic z tego nie wyjdzie…

Autor: Lech Malinowski

Wpis odnaleziony w google po hasłach:

  • draft gwarancji ubezpieczeniowej
  • gwarancja ubezpieczeniowa bezwarunkowa nieodwołalna i płatna na pierwsze żądanie
  • gwarancje wykonania koncertu
  • wezwania z gwarancji
  • wygasniecie gwarancji ubezpieczenowej zwrot
.
Komentarze: 9
  1. Pjaj pisze:

    Tym razem to ja zadam pytanie z Twojej działki :) Czy wg Ciebie rozwiązanie umowy, której zabezpieczenie stanowi gwarancja wpływa jakoś na byt gwarancji, jeśli sama gwarancja nic o tym nie stanowi? Osobiście uważam, że nie wpływa, ale chętnie wysłucham opinii eksperta :)

  2. admin pisze:

    Idealna gwarancja jest: bezwarunkowa, nieodwołalna i płatna na pierwsze żądanie („triada” gwarancji), w takiej gwarancji można by się doszukiwać podobieństw do weksla, który też jest ważny bezwarunkowo, co do zasady nawet wówczas, jeśli kauza jego wystawienia jest z jakiegoś powodu nieważna. Mając taką gwarancję należy uznać, że jest ona ważna pomimo nieważności zobowiązania podstawowego.

    Ale, przynajmniej w polskich zakładach ubezpieczeń, nie ma takich gwarancji. Są one obwarowane większymi (częściej) lub mniejszymi (rzadziej ;) ) warunkami i odniesieniami do zobowiązania podstawowego, takimi jak:

    - konieczność złożenia przez beneficjenta oświadczenia o bezsporności roszczenia
    - wykazania w jakiej części umowa została niewykonana (gwarancja należytego wykonania umowy) lub w jakiej części wady nie zostały usunięte (gwarancja usunięcia wad i usterek), czy nawet wskazanie, która ustawowa przesłana ziściła się do wypłaty wadium przy gwarancji wadialnej.

    Na przykład:
    „Do wezwania skierowanego do Towarzystwa Ubezpieczeń … S.A. musi zostać dołączona kopia
    wezwania skierowanego do Zobowiązanego wraz ze szczegółową specyfikacją niewykonanych lub nienależycie wykonanych prac objętych Umową oraz wyliczenie kwoty roszczenia w odniesieniu do każdej pozycji tej specyfikacji.”

    Jak widać, powiązanie z umową podstawową może być bardzo mocne.

    Przykładowe treści gwarancji stosowanych przez polskich ubezpieczycieli są tutaj:
    http://www.gwarancje-ubezpieczeniowe.pl/tresc_gwarancji_ubezpieczeniowej.html

  3. Pjaj pisze:

    Rozumiem te powiązania, ale w tym przypadku roszczenie wynika z umowy, która wywołała już trwałe efekty – można więc powiedzieć, że została rozwiązana ze skutkiem na przyszłość. Nie mówię o sytuacjach, gdy umowa od początku jest nieważna. Z przygotowaniem wykazu nienależycie wykonanych prac oraz wezwaniem do zapłaty dłużnika nie będzie żadnego problemu.

  4. admin pisze:

    A to jakiś konkretny kazus jest? :) Jeśli ziścił się warunek wypłaty z gwarancji, a następnie umowa została rozwiązana, to nie widzę przeszkód do żądania wypłaty. Oczywiście jeszcze w okresie obowiązywania samej gwarancji.

  5. Pjaj pisze:

    Kazus jest konkretny, ale pytanie o charakterze ogólnym :) Chodziło mi o to, czy gwarancja wygasa tylko w sytuacjach w niej opisanych, czy też jej powiązanie ze stosunkiem, który zabezpiecza jest na tyle silne, że rozwiązanie tego stosunku powoduje wygaśnięcie gwarancji. Moim zdaniem takiego powiązania nie ma.

  6. admin pisze:

    W treści gwarancji są zazwyczaj podane warunki do jej wygaśnięcia: zwrot Zakładowi oryginału gwarancji, zwolnienie przez beneficjenta, wypłata całości sumy, upłynięcie okresu. Samo rozwiązanie umowy nie powoduje zatem unieważnienia gwarancji, zwłaszcza że nawet wówczas mogą spełnić się warunki do żądania wypłaty zabezpieczenia. Najważniejszą rzeczą jest pytanie: czy istnieje podstawa do żądania wypłaty. Fakt rozwiązania umowy nie oznacza automatycznie odpowiedzi negatywnej.

  7. Pjaj pisze:

    Kwestia istnienia podstawy w przypadku bezwarunkowej gwarancji jest sprawą wtórną. Wystarczy, że beneficjent jest przekonany, że roszczenia istnieją – gwarant nie może zastępować sądu i oceniać, czy roszczenie jest zasadne.

  8. admin pisze:

    „gwarant nie może zastępować sądu i oceniać, czy roszczenie jest zasadne.” – i w praktyce tak oczywiście nie robi. Zastanawiam się tylko, czy jeśli beneficjent świadomie skłamie w żądaniu wypłaty z gwarancji (oświadczy nieprawdę, iż zaistniał warunek skorzystania z gwarancji), to:
    1 czy odpowiada karnie?
    2 czy zakład ubezpieczeń może żądać zwrotu sumy gwarancji?
    3 czy Ubezpieczony może żądać sumy, którą zapłacił w efekcie ubezpieczycielowi?

    Stawiam na 3.

  9. Pjaj pisze:

    W przypadku świadomego wprowadzenia w błąd doszukiwałbym się przestępstwa oszustwa, ale wykazanie takiej świadomości byłoby bardzo trudne. A opcja 3 wchodzi w grę również w przypadku, gdy wniosek o wypłatę był niezasadny, niezależnie od świadomości beneficjenta.

Zostaw komentarz